Postanowiłem zrobić małe…

Postanowiłem zrobić małe podsumowanie po kilku tysiącach kilometrów.
Sprzęt nadal działa, koła się kręcą i nawet biegi zmienia. Nie jestem w stanie znaleźć problemów w działaniu sprzętu, może jedynie przeskakiwanie łańcucha (do wymiany).
Od ostatniego wpisu zmieniłem siodełko na plastikowe, ponieważ pojawił się bardzo mocny ból miednicy.

Na rowerze przejechałem TdP Amatorów, gdzie udało mi się wykręcić prędkość 80km/h. Rower zachowywał się stabilnie i przewidywalnie, aczkolwiek sztywność konstrukcji na wybojach przy takiej prędkości nie była zaletą.
9 września brałem udział w wyścigach oraz kraksie. Na tylny trójkąt ramy upadło kilka osób, a tylne koło zostało mocno wygięte, co przy stożku 60mm jest niezłym wyczynem :P. Na następny dzień podczas kolejnego etapu zawodów pojawiło się pęknięcie przy łączeniu tylnego trójkąta :). Rama została wysłana do Carbon-Tech i poklejona za kwotę 500zł. Po tym incydencie rower wrócił na ulicę i dalej kręcę kolejne kilometry.

Podsumowując:
– Jestem bardzo zadowolony z projektu i finalnego efektu
– Rower dobrze radzi sobie na wybojach
– Sztywna konstrukcja sprawia, że rower jest bardzo dynamiczny i dobrze odpowiada na zrywy
– Koła ciągle proste mimo ciężkich warunków na drodze
– Chyba już nigdy nie zrezygnuję z hamulców tarczowych
– Wydaje mi się, że miejsce pęknięcia ramy było po prostu nieszczęśliwym wypadkiem, ponieważ to miejsce nie przenosi
bardzo dużych obciążeń. Inną kwestią jest fakt skrzywienia tylnego koła – zawodnicy musieli upaść na koło i trójkąt
– Na TdP polecam hamulce tarczowe lub obręcze aluminiowe. Na jednym ze zjazdów upaliłem klocki natomiast inny
zawodnik pożegnał się z kołami karbonowymi na zacisk szczękowy 🙂
– Jeśli w przyszłości będę szukał nowej wyścigówki to ponownie wybiorę ramy z Chin

Zdjęcie pęknięcia w komentarzu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#buildmychinabike #rower